sobota, 17 listopada 2012

To już jutro!


Tak, ten dzień nadchodzi!
Już jutro 18 kosmetykomaniaczek spotka się w jednym miejscu i o jednej godzinie!
Kofeina 2.0 przy Placu Teatralnym
13:00
Opole.
Nie wiem, jak Wy,  ale ja już nie mogę się doczekać!


Pozwoliłam sobie zapodać mały sneek peek :)
Oto jednak z niespodzianek dla Was :P


Jeszcze nie wiem, jak to sama zaniosę! :P

To do jutra, dziewczyny :)

Buziaki!

wtorek, 13 listopada 2012

Makijaż: Essence Eyeliner w żelu 01 Mindnight in Paris i 02 London baby

Swoją przygodę z eyelinerami zaczęłam dość wcześniej. Do tej pory miałam ich już kilka. Jednak od roku przystopowałam z ich używaniem i zostałam przy jednym. No praktycznie to przy dwóch- drugi doszedł w okresie letnim :P


Kilka słów od producenta:

Żelowy eyeliner o jedwabistej formule, dostępny w czterech kolorach.

Cena: 12zł / 2,3g

Niestety nie znalazłam składu, jeżeli znajdę to zaktualizuję :)

2,3 g produktu zamknięte jest w małym słoiczku. W opakowaniu nic mi nie przeszkadza. No może fakt, że słoiczek jest zes zkła, co grozi stłuczeniem go na glazurze. Ale mnie to nie grozi :D

Konsystencja jest raczej żelowo- kremowa. Dobrze ślizga się po skórze. Może wersja 02 London baby odrobinę bardziej, co może być trochę kłopotliwe.
Niestety po jakimś czasie eyeliner może pękać i wysychać, ale krąży sporo porad jak można go "reaktywować" :) Np. dodając Duraline z Inglota lub bazę pod makijaż.





Zapach jest bardzo delikatny, nie drażni nosa.

Pigmentacja odcienia 01 jest bardzo dobra. Prawdziwa, węglowa czerń. Idealna :)
Natomiast odcień 02 jest trochę mniej napigmentowany. Kolor jest niestety mniej intensywny. Sam w sobie jest raczej nijaki, wymieszana czerń, brąz i szarość razem z shimmerem. Spodziewałąm się czegoś bardziej hmmm brązowego :D
Kompletnie nie przypadł mi do gustu. Kupiłam tylko dlatego, ze byłam zachwycona poprzednikiem, a cena była przystępna 3,99. Wiele nie straciłam.

Każdy z nich jest niesamowicie trwały. Nie straszne im są łzy czy deszcz lub śnieg. Potrafią wytrzymać kilka godzin w nienaruszonym staniem. Kilka- mam na myśli 8-9 h. Po tym czasie mogą się trochę trochę odbijać na górnej powiece.


Nakładam je pędzelkiem z Essence, który czas już zmienić :)

W opakowaniu produktu jest dość mało, ale jest niesamowicie wydajny. Nie używam go codziennie, raczej kilka razy w miesiącu lub tygodniu a ubytek niewielki.


Plusy:
+kolor 01 Mindnight in Paris
+trwałość
+pigmentacja
+opakowanie
+cena

Minusy:
-kolor 02 London baby
-po 8-9 godzinach zaczyna się odbijać na górnej powiece

Moja ocena: 01 Midnight in Paris:  5,50/6,0

 

Moja ocena 02 London baby: 4,5/6,0


Chętnie dowiem się jakie są Wasze wrażenia, jeśli chodzi o ten eyeliner. Co innego jeszcze polecacie?
Słyszałam, ze odcień 02 został wycofany. Może Wy wiecie, czy to już potwierdzone? Nie żeby mi było szkoda, ale tak z ciekawości :D

Buziaki!


poniedziałek, 12 listopada 2012

Makijaż: Avon Poczwórne cienie do powiek Purple haze, czyli niepozorne fiolety i coś jeszcze.

Jak już wspominałam mam kilka tych paletek. Pierwszą dostałam prawie 2 lata temu. Do dzisiaj moje koleżanki sprezentowały mi ich dokładnie 6. Pierwsza- Mocha latte- jest moim ulubionym zestawieniem kolorystycznym- zestawem, nie samymi cieniami :P Takie kolorki mogłabym nosić codziennie!. Niestety ma dość kiepską pigmentację i trwałość. Jednak kolory bardzo polubiłam.
Ogólnie nie mam cieni, które są moimi ulubionymi. Ostatnio bardzo przypadły mi do gustu pojedyncze cienie Catrice.
Ale do rzeczy :)



Kilak słów od producenta:

Avon prezentuje nowe poczwórne cienie do powiek True Colour :
- nowy, wygodny kompakt
- większe lusterko
- wypukły kształt ułatwiający aplikację
- udoskonalona formuła
- większy, ulepszony aplikator
Nowe, modne odcienie gwarantują doskonałą wierność koloru, a jedwabista formuła kryje jeszcze mocniejsze pigmenty.Kolory pozostają żywe nawet do 12 godzin.

Cena: 36,00/4x1,4 g

Niestety nie znalazłam składu.




Gdy je zobaczyłam, byłam zachwycona. Akurat w tym czasie przeżywałam fascynację fioletami, którą zaraziła mnie jedna z makijażystek Bourjois. Myślałam, to jest to!
Nic bardziej mylnego. O ile dwa najciemniejsze odcienie maja znośną pigmentację, to pozostałych dwóch prawie w ogóle nie widać.


Opakowanie jest najgorsze, jakie tylko może być. Szybko się rysuje i staje się matowe. Jednak plusem jest duże lusterko i aplikator- możemy wygodnie poprawić makijaż w ciągu dnia. Nie tylko oczu :)
Planuję przełożyć wszystkie do paletki, żeby mieć je pod ręką i nie patrzeć na paskudne etui.




Konsystencja jest pudrowo- kremowa. Jednak w miarę dobrze się nakłada. Czasem mogą się lekko osypywać i pylić.

Wg mnie nie mają żadnego zapachu :)




Trwałość nie powala, bez bazy to 2-3 godzinki. Z bazą Hean Stay On to około 8-9 godzin. Niestety po tym czasie kolory blakną i są mało wyraziste.
Najciemniejszy kolor z nich wszystkich na ręce jest nieco przekładamy. W rzeczywistości jest taki, jak na zdjęciu całej paletki.
Wszystkie cztery mają shimmer, nie znajdziemy tu żadnego matowego odcienia.
Najchętniej używam dwóch najciemniejszych. Jasnych ewentualnie pod łuk brwiowy lub przy wewnętrznych kącikach.
Wybór odcieni jest dość duży, każdy znajdzie coś dla siebie. Sezonowo dochodzą nowe odcienie.


Plusy:
+lusterko
+aplikator
+waga cieni
+poręczne opakowanie


Minusy:
-za mało napigmentowane
-kiepskiej jakości opakowanie
-mogą się osypywać
-tracą intensywność


Moja ocena: 3,5/6,0 

 

Mam już swojego pierwszego Sleeka i jestem zachwycona pigmentacją! Mam ochotę na więcej :)

Buziaki! 

niedziela, 11 listopada 2012

TAG: Liebster blog!

Tak, jestem kolejną osobą odpowiadającą na ten tag. Zostałam otagowana przez kilka osób: anushkę, Basiunię, GoogForYouDP, marikę Lenaastyle, Kingę Mzyk oraz Monic.
Dziękuję Wam, dziewczyny :*


A teraz muszę odpowiedzieć na sporo pytań :)

No to zaczynamy!

Pytania anushki:
1. Ulubiony cień do powiek?
Nie mam żadnych ulubionych.
2. Dyskoteka w klubie czy prywatka?
Ani jedno, ani drugie :P
3. Włosy długie czy krótkie?
Dłuuuugieeee!
4. Ulubiony kosmetyk z kolorówki?
Bourjois róż 72 Tomette.
5.  Ulubiony film?
Szkoła uczuć
6. Złoto czy srebro?
Srebro.
7.  Sweter rozpinany czy golf?
Rozpinany.
8. Spodnie czy spódnica?
Spodnie.
9. Ulubione perfumy?
DKNY Be Delicious
10. Kraj który chciałabyś odwiedzić?
Grecja.
11.Największe marzenie?
Hmm to tajemnica :P 



Pytania Basiuni:

1. Ile czasu dziennie spędzasz ze swoim blogiem?
Każdą wolną chwilę :)
2. Co najbardziej Cie denerwuje w Twoim blogu?
Niesystematyczne notki.
3. Co byś chciała zmienić w Swoim blogu?
Nazwy.
4. Jaki jest Twój ulubiony kosmetyk?
Bourjois róż 72 Tomette
5. Ile książek czytasz w miesiącu ? bez lektur obowiązkowych .
Najwyżej jedną. Brak czasu.
6. Ulubiony serial ?
Chirurdzy.
7. Ulubiona książka ?
Gucci, Gucci łapci.
8. Jaki lubisz sport ?
Kolarstwo.
9. Ile czasu zajmuje Ci poranny make-up?
10-15 minut.
10. Ulubiony kolor pomadki?
Celia Nude 602.
11. Jakim aparatem robisz zdjęcia na bloga?
FujiFilm Finepix Z - zwykły kompakt.



Pytania GoodForYouDP:



1. Umiesz gotować?
Tak.
2. Jaki jest Twój ulubiony zapach perfum?
DKNY Be Delicious
3. Złoto czy srebro?
Srebro.
4. Pończochy czy rajstopy?
Rajstopy.
5. Jaki jest Twój ulubiony kosmetyk? (podaj firmę i jego zastosowanie)
 Bourjois róż 72 Tomette.
6. Twoje życie to komedia/romans/dramat/horror?
Horror :D
7. Jaka jest Twoja ulubiona notka na D&P blog? 
http://dp-good-for-you.blogspot.com/2012/08/czy-wiesz-ze-krolika-nie-trzeba-kupowac.html  Bardzo lubię takie akcje :)
8. Gdzie pojechałabyś na swoją wycieczkę marzeń?
Do Grecji lub Hiszpanii. Ewentualnie na Maltę lub Cypr.
9. Spodnie czy spódnica?
Spodnie.
10. Mleczko do demakijażu czy płyn micelarny?
Płyn micelarny.
11. Praca na kogoś czy własny biznes?
Praca dla kogoś.



Pytania Mariki:

1. Jaka jest Twoja ulubiona książka?
Gucci, Gucci łapci.
2. Masz ulubiony utwór,który kojarzy się Tobie z miłymi przeżyciami?
Nie mam.
3. Przy jakim filmie wzruszasz się do łez?
Szkoła uczuć.
4.Czy istnieje taki film,który oglądałaś kilka razy?
Pewnie.
5. Stosujesz naturalną pielęgnację włosów?
Staram się.
6. Ulubiony kosmetyk do włosów?
Kerium LRP.
7. Jaki jest Twój sposób na "smutne" dni?
Ciasto czekoladowe.
8. O jakim kosmetyku marzysz?
Meteoryty.
9.Liczysz się ze zdaniem innych?
Czasem.
10. Miłość wg mnie to....?
Zbyt trudne pytania mi zadajesz :D
A tak na serio dla mnie to uczucie bez którego nie potrafię żyć.
11. Lubisz szybko prowadzić samochód  ?
Nie. 


Pytania Lenaastyle:

1. Ulubiony makijaż?
2. Kosmetyki do twarzy czy do ciała?
Do twarzy.
3. Buty płaskie czy na obcasie?
Płaskie.
4. Zakupy w sklepie normalnym czy internetowym?
Stacjonarnie.
5. Czy masz jakiegoś zwierzaka?
Tak.
6. Ulubiona potrawa?
Pizza :D
7. Jaki masz sposób na spędzanie wolnego czasu?
Blog :P
8. Opalanie na plaży czy w solarium?
Na plaży.
9. Wakacje z rodziną czy z przyjaciółmi?
Z chłopakiem :D
10. Sukienka mini, midi czy maxi?
Midi.
11. Ulubiona pora roku?
Jesień. 


Pytania Kingi:

1. Ulubiona marka kosmetyków kolorowych.
Bourjois.
2. Ulubiony kolor i firma lakieru do paznokci.
Nie mam.
3. Balsam czy mus do ciała?
Balsam.
4. Pomadka czy błyszczyk?
Pomadka.
5. Jakiego tuszu do rzęs aktualnie uzywasz?
Bourjois Beauty full volume
6. Jaki szampon polecasz?
Babydream.
7. Bez jakiego kosmetyku nie mogłabys żyć?
Tusz do rzęs.
 8. Kiedy masz urodziny?
31.08.
9. Ulubiona Youtubowiczka...
Nieesia25
10. Moją pasja jest...
Oprócz bloga- zwierzęta.
11. Jak dbasz o paznokcie? Jakie produkty stosujesz?
Ostatnio coś je zaniedbałam... 


Pytania Monic:

1. Czy masz ulubioną ikonę/celebrytę, której styl ubierania się jest dla Ciebie inspiracją? 
Nie.
2. Twój typ pana/pani (aktor/aktorka) to ...
Daniel Craig.
3. Twoje ulubione perfumy to ...
DKNY Be delicious
4. Co lubisz w życiu robić najbardziej?
Piec ciasta :)
5. Praca dla Ciebie to przyjemność czy obowiązek?
Jak n razie trudno mi to ocenić.
6. Ciekawa książka, którą chętnie polecisz to ...
50 twarzy Grey'a.
7. Interesujące miejsce, które warto zobaczyć to ...
Nie podróżują, więc się nie wypowiem :)
8. Twoje ulubione zwierzę to ...
Pies- Bulterier .
9. Czy często zaopatrujesz się w sklepach internetowych?
Tak.
10. Co najczęściej zamawiasz online?
Kosmetyki.
11. Jak wyobrażasz sobie swój blog za rok?
Nie mam pojęcia :) Jednak mam nadzieję, że jeszcze będzie istniał! :D


Niestety nie taguję nikogo, poniważ ten tag już krąży w sieci od jakiegoś czasu.
Mam nadzieję, ze wybaczycie mi te małe nagięcie zasad :P

Buziaki!

czwartek, 8 listopada 2012

Pielęgnacja: Marion Body therapy Żel peelingujący Mleczko kokosowe i Biała czekolada z pomarańczą- czyli coś również dla zmysłów :)

Wiem. Miałam zaglądać częściej. Niestety musiałam na jakiś czas przejąc wszystkie obowiązki domowe. Dom, praktyka, zajęcia. Trochę wszystko się nawarstwiło. Mam nadzieję, ze w ciągu 2 tygodni sytuacja wróci do normy :)
Żele gościły u mnie przez jakiś czas- w zeszłym tygodniu zostały już zdekodowane. Przypomniało mi się, jak 10 minut stałam przy półce i dumałam, który zapach mam wybrać :D Chociaż są tylko 4 :P
Musze przyznać, że trochę czasu u mnie zalegały. Głownie stosowałam je żeby poprawić sobie humor, czyli nie aż tak często jakby mogło się wydawać :D Pms mamy tylko raz w miesiącu :D W tej roli spisują się wspaniale.


Kilka słów od producenta:

Formuła żeli peelingujących Marion oparta została na kompleksie odżywiającym skórę oraz mikrogranulkach, które usuwają zanieczyszczenia i martwe komórki naskórka. Dzięki lekkiej, żelowej konsystencji, żele delikatnie myją i oczyszczają skórę z martwych komórek, nie niszcząc warstwy hydrolipidowej naskórka. Poprawiają ukrwienie i koloryt skóry, sprawiają, że skóra staje się bardziej miękka, gładka i elastyczna. Przeznaczone do codziennej pielęgnacji każdego rodzaju skóry z wyjątkiem bardzo wrażliwej.
Zostawiają na skórze cudowny aromat, do wyboru:
- świeżo palona kawa,
- biała czekolada z pomarańczą,
- mleczko kokosowe,
- truskawka z wanilią.

 Cena: 4zł/100 ml

Skład:
Biała czekolada z pomarańczą/Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Polyethylene, Acrylates Crosspolymer, Glycerin, Propylene Glycol, Polyquaternium-7, Carbomer, Triethanolamine, Vitis Vinifera (Grape) Seed Powder, Prunus Armeniaca Seed Powder, Red 40 Lake, Parfum, Benzyl Alcohol (and) Methylchloroisothiazolinone (and) Methylisothiazolinone, Citric Acid, Limonene, Linalool, CI.15985.


Niestety znalazłam skład tylko wersji biała czekolada z pomarańczą, ale jest bardzo podobny.

Jestem, a właściwie byłam szczęśliwą posiadaczką wersji biała czekolada z pomarańczą oraz mleczko kokosowe. Z tych 4 one najbardziej mi się podobały. Jedynie palona kawa jest dość ciekawa, jednak jakoś bardzo nie przepadam za tym aromatem.

Peelingi mają bardzo wygodne opakowania, chociaż wolałabym większe np. 200-250 ml. Nie lubię co chwile kupować małych buteleczek. Design jest prosty, typowy dla produktów tej firmy. Buteleczki łatwo się otwierają i zamykają. Są dość solidne- wytrzymuje upadki na łazienkową podłogę, która do miękkich nie należy :D




Oby dwa zapachy są bardzo przyjemne- jednak wydaje mi się, że biała czekolada z pomarańczą ma jakoś bardziej naturalny zapach. Po 2 godzinach znika ze skóry- dla mnie to zdecydowanie za krótko. Pachną w miarę intensywnie, chociaż mogłyby bardziej :)
Bardzo lubię i jeden i drugi :)

Konsystencja, jak na peeling, jest dość rzadka. Czasem może spływać z dłoni czy ciała.
Drobinek ścierających jest dość mało, nie są zbytnio ostre.

Mleczko kokosowe

J.w :)

Biała czekolada z pomarańczą


Działanie peelingu... hmmm... Nie wiem, czy można tu mówić o jakimkolwiek działaniu. Bardzo lekko ściera martwy naskórek..Oczyszcza. Nie wysusza skóry, nie podrażnia.
Praktycznie, poza lekkim ścieraniem, robi to, co zwykły żel pod prysznic.

Jest dość wydajny- pod warunkiem, że chcemy nim umyć ciało a nie złuszczyć martwy naskórek :D

Myślę, że kupie ponownie- dla zapachu oczywiście :)

Plusy:
+opakowanie
+cena
+dostępność
+zapachy

Minusy:
-zbyt mało drobinek, w efekcie nie peelinguje zbyt dobrze
-mała pojemność

Moja ocena: 4,0/6,0

Moim zdaniem nic nie pobije domowych peelingów, jeśli chodzić o złuszczanie :)
A jakie peelingi Wy polecacie? A może miałyście styczność z tymi ?

Buziaki!

sobota, 3 listopada 2012

Pielęgnacja: Ziaja Nuno Peeling enzymatyczny- Niespełnione nadzieje ?

Miał być zamiennikiem peelingów mechanicznych. No właśnie- miał być czy jest ? To pytanie zadawałam sobie od pierwszego użycia.
Już jakiś czas temu zaliczyłam kilka przygód z peelingami enzymatycznymi, ale żadna z nich nie skończyła się wielką miłością
Wybierając ten peeling wahałam się po między nim a maseczką z zieloną glinką pochodzącą z tej samej serii. Jak widać- padło na peeling. Wybór był dość trudny, ponieważ zarówno jak o jednym, tak i o drugim produkcie czytałam sporo skrajnych opinii.


Kilka słów od producenta:

Złuszcza martwe komórki naskórka, pobudza procesy odnowy skóry, oczyszcza pory, wygładza i rozjaśnia skórę.

Cena: 8zł/60 ml

Skład:
Aqua, hexyl laurate, octydodecanol, cetearyl ethylhexanoate, glycerin, polyglyceryl-3 methylglucose distearate, dimethicone, panthenol, behenyl alcohol, butyrospermum parkii butter, hydrogenated castrol oil, stearyl alcohol, protease, subtilisin, tocopheryl acetate, carbomer, cetearyl alcohol, diazolidinyl urea, phenoxyethanol, methylparaben, propylparaben, 2-bromo-2-nitropropane-1,3-diol, parfum, butylphenyl methylpropional, linalool, benzyl salicylate, geraniol, citronellol, limonene, hexyl cinnamal, sodium hydroxide.

Opakowanie- typowe dla kosmetyków tej firmy. Design opakowania również. Jest wygodne, zamykane na zatrzask. Dobrze trzyma, łatwo się otwiera. Bez problemu można wycisnąć zawartość.



Konsystencja białego kremu jest bardzo przyjemna w użytkowaniu. Kremowa. Łatwo nakłada się na twarz.
Zazwyczaj nanoszę warstwę około 1 mm i nic nie spływa.



Zapach taki sam jak całej serii, przyjemny. Nie drażni nosa. Lekko kwiatowy. Utrzymuje się około 1-2 godzinki na twarzy.

Jednak najważniejsze jest tu jego działanie.
Stosowałam go 1,5 miesiące- na tyle starczyło mi opakowanie 60 ml przy stosowaniu 2 razy w tygodniu. W tym czasie nie stosowałam żadnych inny peelingów.
Nie zauważyłam spektakularnych efektów. Twarz po użyciu była wygładzona, lekko oczyszczona, miękka w dotyku. Lekko rozjaśnił przebarwienia po nieprzyjaciołach i złuszczył martwy naskórek. Nie zauważyłam odblokowania porów- na moim nosi cały czas goszczą czarne głowy.
Nie zapycha porów.

Moim zdaniem produkt jest przeciętny, z pewnością znajdziemy coś  lepszego. 
Nie kupię ponownie.

Plusy:
+tani
+dostępność
+wygładza
+lekko oczyszcza, rozjaśnia przebarwienia i złuszcza martwy naskórek
+zapach
+konsystencja
+nie zapycha
+wydajność

Minusy:
-zbyt mały efekt oczyszczenia porów, rozjaśnienia i złuszczenia naskórka
-nie odblokowuje porów

Moja ocena: 4,0/6,0


Ostatnio w związku z wieloma sprawami trochę zaniedbałam bloga. Jednak mam nadzieję, że wkrótce wszystko wróci do normy.

Buziaki!

czwartek, 1 listopada 2012

TAG: Moje włosyw pigułce

Już jakiś czas temu zostałam otagowana przez SantaMargheritę oraz Rodzynkę. Niestety dopiero teraz znalazłam czas na odpowiedź. W dodatku znowu nie miałam internetu :D
Uważam, że tak jest całkiem fajny. Zwłaszcza, ze o moich włoskach jeszcze tutaj nie było.
No to zaczynamy!




1. Twój naturalny kolor włosów?
Średni brąz.

2. Twój obecny kolor włosów?
Naturalny! :)

3. Aktualna długość Twoich włosów?
53 cm.

4. Długość na jaką chciałabyś zapuścić włosy?

Myślę, że około 65-70 cm. Jednak przy ostatnich kłopotach z włosami niestety nie uda mi się osiągnąć tego celu.

5. Jak często podcinasz końcówki?
Zaraz mnie zlinczujecie :D Nie chodzę do fryzjera zbyt regularnie. Co kilka miesięcy, raz co 3-4 a raz co 9-10. Moje włosy raczej nie są podatne na uszkodzenia. Chociaż jeden plus :)

6. Twoje włosy są proste,kręcone czy falowane?
Hmm to zależy od pogody :D Czasem proste a czasem lekko falowane.

7. Jaką porowatość mają Twoje włosy?
Z moich obserwacjo wynika, ze są niskoporowate.

8. Jakie są Twoje włosy (np. normalne, przetłuszczające się, suche itp.)?
Niestety przetłuszczające.

9. Jak wygląda Twój codzienny włosowy rytuał pielęgnacyjny?
Nie mam żadnych stałych codziennych rytuałów.
W okresie ich wypadania (tak jak teraz)- rano wcierka recepturowa, wieczorem Kerium LRP lub Seboradin Niger.

10. Czego nie lubią Twoje włosy?
Wg mnie wszystko dzielnie znoszą.
No może ciężkich odżywek, balsamów bez spłukiwania.
  
11. Co lubią Twoje włosy?
Wszelkiego rodzaju maski, ampułki regenerujące Kerastase i ostatnio- olejowanie :)

12. Jaka jest Twoja ulubiona fryzura?
Upięcia na bok lub nisko z tyłu głowy.

13. Gdyby Twoje włosy umiały mówić,to co by powiedziały?
Zmień dermatologa!

Chciałam wstawić zdjęcie moich włosków, ale ostatnio w domu tylko śpię i nie mam możliwości zrobić w świetle dziennym.
 
Muszę nadrabiać blogowe zaległość!
 
Buziaki!