Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fitomed. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fitomed. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 12 marca 2013

Pielęgnacja: Fitomed Mój krem 3 odżywczo-energizujący

Dawno mnie tutaj nie było, ale to przez chorobę, która jak na razie nie puszcza. Jednak już jest na tyle dobrze, że znowu mam ochotę blogować :)
Dzisiaj padło na kremowego tłuściocha :) Fitomed, to jedna z marek, którą polubiła blogosfera. Całkiem przyjemne składy przemawiają na ich korzyść. Jest to mój pierwszy kosmetyk tej marki. Marka dostępna w  aptekach i sklepach zielarskich- wg mnie to dość ograniczona dostępność. Jednak całkiem niedawno udało mi się kupić ich  żel do mycia twarzy. Ale do rzeczy :)

 Producent:

Działanie kremu:

Odżywcze. Olej witaminowy jest mieszaniną oleju winogronowego i oleju z orzeszków macadamia, wzbogaconą o witaminy A, E, F oraz wyciąg z rokitnika. Witaminy A i E należą do grupy antyoksydantów i biorą udział w „naprawach” struktur lipidowych, białek i błon komórkowych uszkadzanych przez wolne rodniki. W skład witaminy F (ekstrakt z kiełków zbożowych) wchodzą kwasy linolowy, linolenowy, olejowy i arachidynowy. Nienasycone kwasy tłuszczowe dobrze się wchłaniają i uzupełniają ubytki cementu międzykomórkowego oraz wbudowują się w lipidy błon komórkowych naskórka. Krem doprowadza do warstwy rogowej witaminy rozpuszczalne w tłuszczach oraz inne składniki lipidowe.
Dotleniające, energizujące i pobudzające. W skład Kremu № 3 wchodzi również koenzym Q10 (ubichinon) o budowie podobnej do struktur witaminy E i K. Ubichinony są obecne we wszystkich komórkach organizmu ludzkiego, głównie w mitochondriach, gdzie tworzą część składową łańcucha oddechowego.
Zawartość koenzymu zmniejsza się wraz z wiekiem. Aplikacja tego składnika pozwala stymulować oddychanie komórkowe. Wówczas dotleniona komórka lepiej funkcjonuje i szybciej usuwa metabolity ze swojej przestrzeni. Produkty kosmetyczne z koenzymem Q10 chronią skórę przed zanieczyszczeniem ze strony środowiska i wolnymi rodnikami, zwiększają zdolności obronne naskórka, pobudzają regenerację skóry, działają na nią odmładzająco.
Drugim wartościowym składnikiem energizującym jest woda lawendowa. Świeżość i czystość to nieodłączne cechy kwiatu lawendy. Głównym składnikiem wody lawendowej jest olejek lotny i wywar z rośliny. W stosowaniu zewnętrznym poprawiają one ukrwienie i zaróżowienie naskórka. Woda lawendowa o delikatnym, świeżym zapachu jest idealnym środkiem „ożywiającym” skórę zmęczoną. Doskonale odświeża i poprawia napięcie naskórka.
Nawilżające. Obecność ziołowego koncentratu nawilżającego z kwasem hialuronowym w liposomach zwiększa nawilżenie zmęczonego naskórka.

Cena: 29zł/50 ml

Skład:
Olej witaminowy (Vitis vinifera seed oil, macadamia ternifolia seed oil, hippophae rhamnoides oil, tocopheryl acetate, retinyl palmitate, linseed acid, ubiquinone), Kremobaza Fitomed (Trilaureth-4-Phosphate, Polyacrylacocoate, Glicerine, PEG-7 Glyceryl Cocoate, Propylen Caprylic/Caprylic Triglyceride, D-Panthenol, C13-14 Isoparaffin, Sodium Hyaluronate, Phenethyl Alcohol, Caprylyl Glycol, Laureth-7), Aqua, Lawender Water, koncentrat nawilżający (aqua, herb extracts: aralia nudicaulis, linum usitatissimum, glycyrrhiza glabra, tropaeolum majus, glycerin, lecithin, D-panthenol, sorbitol, glucose, silkaminoacids, trilaureth-4-phosphate, lactic acid, sodium hyaluronate, diazolidynyl urea, magnesium pca, Phenethyl Alcohol, Caprylyl Glycol), Oleum kakao. 

Opakowanie kremu może i jest mało finezyjne, ale za to bardzo praktyczne- plastikowy słoiczek pojemności 50 ml. Dobrze wydobywa się z niego krem i zakręca. Dość  solidne, nie mam wiszych zastrzeżeń.

Krem ma masełkowatą konsystencję, jednak nie tłuści się tak bardzo jak np. krem z Sylveco. Baaardzo bogata.
Nakładanie na twarz nie sprawia problemu. Wszystko idzie gładko i przyjemnie :) Po nałożeniu twarz się błyszczy. Dlatego nakładałam go tylko na noc :)  



Zapach lekko ziołowy, troszkę lawendowy. Czuć go przez chwilkę, później nie ma po nim ani śladu.

Skład przyzwoity, jednak bez izoprafainy byłoby lepiej :)

Do twarzy całkiem dobrze się nadaje. Jest gładka nawilżona, wypoczęta. Również zauważyłam, że wydaje się jaśniejsza. Widocznie odżywia skórę. Wszystko ładnie, pięknie. Jednak nie jest tak różowo. Krem może zapychać. U mnie niestety tak było. Bo niecałym tygodniu zauważyłam wysyp. Widok nie był ciekawy, ale po odstawieniu kremu wszystko szybko wróciło do normy :)
Na opakowaniu jest napisane, że można smarować skórę dłoni. Tak tez zrobiłam. Ręce przyjemnie nawilżone i odżywione, Chroni przed wiatrem i mrozem. Takimi sposobem dobijam już do dna.
Krem jest ważny 3 miesiące od otwarcia. Stosując go na ręce jest to jak najbardziej do zrobienia. Jednak gdy używamy go na twarz, 3 miesiące mogą nam nie wystarczyć. Z prostej przyczyny- kosmetyk jest bardzo wydajny. Już odrobinka wystarczyła na pokrycie twarzy czy rąk.
Niestety nie kupię ponownie. Krem do rąk można kupić znacznie tańszy :D

Plusy:
+cena
+pawie fajny skład, no ale niech będzie plus :D
+delikatny zapach
+dobrze nawilża i odżywia (jednak jest ale :P)
+wygodne opakowanie

Minusy:
-zapycha!
-dostępność

Moja ocena: 3,0/6,0

Obecnie traktują moją buźkę innym kremem. I całkiem jej się to podoba, bez żadnych skutków ubocznych. Jednak żeby nie zapeszać, nazwę zdradzę dopiero przy okazji pisania recenzji :)
W tym momencie znowu wracam do łóżka. Muszę być w formie na spotkanie :D A to znowu nie tak odległy termin!

Buziaki!

Produkt otrzymałam na Opolskim Spotkaniu Blogerek Kosmetycznych. Fakt ten nie wpłynął na moją ocenę.