środa, 5 czerwca 2013

Pielęgnacja/higiena: Granatowa ochrona z Crystal Essence i o tym, jak rośnie mój wilczek ;)

W sumie to sama nie wiem do czego mam zaliczyć ten post :D Zwykle nie piszę o dezodorantach, ale tego nie mogłam sobie podarować ;)
Stopniowo zaczynam zmieniać kosmetyki na lepsze. Sporo z nich już zastąpiły nowe, jednak  "kulka" pozostawała ta sama- z solą aluminium. Wpadłam na pomysł kupna kryształu, ale padło pytanie- "Czy Ty będziesz to moczyć? Nie!". I tak kulka powędrowała do mojego koszyka ;)

Kilka słów od producenta:

W pełni naturalny i mineralny dezodorant Crystal w kulce o delikatnym zapachu granatu. Zawiera roztwór kryształu soli wulkanicznej (tzw. ałun). Jest hipoalergiczny oraz eliminuje bakterie, zapobiegając powstawaniu przykrego zapachu. Szybko schnie, dzięki czemu nie pozostawia śladów na skórze i nie plami ubrań.
Przeznaczony dla całej rodziny, idealny dla skóry wrażliwej i alergicznej. Delikatnie łagodzi podrażnienia, a wszystko dzięki dobroczynnemu działaniu ałunu. Jeśli szukasz zdrowej, naturalnej i ekologicznej alternatywy dla dostępnych na rynku chemicznych antyperspirantów, to ten produkt jest właśnie dla Ciebie.
Z Crystalem masz pewność, że nie narazisz swojej skóry na kontakt ze szkodliwymi substancjami, jego całkowity skład jest pochodzenia naturalnego. Posiada także pozytywną opinię Ośrodków Onkologicznych w USA i Wielkiej Brytanii.
Kupując wspomagasz budowę pierwszego w Polsce Domu Chorych na Raka budowanego przy Warszawskim Centrum Onkologii przez stowarzyszenie Amazonek.
Nie testowany na zwierzętach.

Cena: 17zł/66ml

Skład: 
Purified Water (Aqua), Natural Mineral Salts (Potassium Alum), Cellulose, Natural Fragrance Made with Pomegranate Essential Oils and Extracts.


66 ml produktu mieści się w plastikowej, przezroczystej buteleczce z kulką. Zawsze widzimy, ile produktu zostało. Inne tego typu opakowania zazwyczaj są wykonane z nieprzezroczystego plastiku i niestety nie wiemy, kiedy nasza "kulka" będzie mogła trafić do denkowej torby czy kartonu ;)
Kulka jest dość mała, jedna mnie bardzo odpowiada. Aplikacja jest bardziej precyzyjna. ;)


Niestety zapach nie kojarzy mi się z obiecanym granatem. Pachnie raczej różą ;) Woń nie utrzymuje się zbyt długo, po godzinie nie ma już po niej śladu.

Dezodorant jest wydajny, używam go od 2 miesięcy i została jeszcze 1/3 opakowanie. Całkiem, całkiem ;)

Początkowo bardzo martwiła mnie dość wodnista konsystencja. Niestety moje obawy były słuszne. Podczas noszenia w torebce małą ilość produktu wydobywała się przez kulkę. Nie zmarnowało się tego nie wiem jak dużo, jednak est to małe niedociągnięcie.
Szybko się wchłania, nie pozostawia lepiej warstwy, nie wysusza skóry. Również nie bieli i nie niszczy ubrań. Nie zauważyłam również żadnych odbarwień. Musze przyznać, że to mnie bardzo przyjemnie zaskoczyło.

Dobrze daje sobie radę z brzydkim zapachem i skutecznie go neutralizuje. W małym stopniu ogranicza pocenie, ale ona w końcu nie jest takie złe :P Usuwanie toksyn i takie tam, same wiecie ;) Dlatego nie jestem zwolenniczka blokerów.
Nie podrażnił skóry a po depilacji mam często z tym problem.
Po użyciu chroni przed smrodkiem przez 6-7 godzin. Jednak zawsze mam go przy sobie i jestem gotowa na ponowną aplikację ;) Dobrze sprawdził się przy pierwszych upałach, zero smrodku ;P

Nie doceniałam tego produktu. Nawet nie sądziłam, że coś w 100% naturalnego może dać kilkugodzinną ochronę przed nieprzyjemnym zapachem.

Plusy:
+opakowanie
+zapach
+przyzwoita ochrona
+dostępność (Rossmann, Hebe)
+nie podrażnia, nie niszczy i nie plami ubrań
+naturalny
+wydajność

Minusy:
-konsystencja


Moja ocena: 5,0/6,0



Na pewno kupię go ponownie, bo nie mam zamiaru wracać do Rexony czy innych podobnych specyfików. Nawet do ulubionego Vichy już nie wrócę ;)

A dzisiaj kolejny raz mała porcja zdjęć mojego wilczka, który rośnie jak szalony. 18 kończy cztery miesiące i już wazy 15 kilogramów!
Niestety nie jest chętny do pozowania, ale jak na razie w głowie mu tylko zabawa :D Jednak zdjęcia z profilu już ma opanowane ;)

Na początku był takim słodkim misiaczkiem a teraz taki mały wilczek ;) 




I ten słodki nosek!



A co, w łóżku też można jeść ;P Psie herbatniki z wanilią omomomomo!
Wiem, wiem. Nie rozumiecie mojego zachwytu :D Po prostu kocham psy i tyle :) Chętnie powiększyłabym mój zwierzyniec o jeszcze jednego psiaka. Ale dwa to już spory obowiązek.

Odliczam już do egzaminu, czasu mało na blogowanie. Musze wytrzymać do 19, muszę! Później już tylko wakacjeeeeeeeeeee ;)

Buziaki!




17 komentarzy:

  1. piesek cudowny :)
    ja jednak poużywam Rexonę itp.
    choć ciekawił mnie ałun... ale on takiej ochrony nie zapewni :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety czasem trzeba iść na kompromis. Z chemicznych musiałam zrezygnować ze względu na mega podrażnienia. Czasem muszę aplikować 2 razy dziennie, jednak brak podrażnień jest tego wart ;)

      Usuń
  2. Na szczęście mnie chemiczne dezodoranty nie podrażniają. Ten może nie byłby za słaby, ale chyba mój komfort byłby o wiele mniejszy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam spore obawy i w ogóle nie byłam przekonana do ałunu. Myślałam, ze to taki troszkę pic na wodę. Niby warto spróbować, ale wielu osobom może nie pomóc.

      Usuń
  3. Miałam wersję w sprayu i totalnie nie działała. Niestety.

    A zachwyt nad psiną rozumiem. Jestem nienormalna jeśli chodzi o psiaki, moi znajomi się śmieją, że gdzie nie pójdę znajdę sobie psa do głaskania ;) . A Twój jest przesłodki :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sprayu mnie w ogóle nie przekonała. Co kulka, to kulka ;)

      Przyjedź do mnie, teraz często muszę go zostawiać samego. Nie będziesz narzekać, bo może bawić się w nieskończoność :D

      Usuń
    2. Posiadam 8-letni egzemplarz potwora chętnego do zabawy zawsze na wyłączność w domu - mam wyżła niemieckiego i kocham go totalnie i absolutnie :). Ale Twojego podrap ode mnie za uchem ;).

      Usuń
  4. kochana ja rozumie Twój zachwyt piskiem. Sama się tak zachowuję i mam bzika na punkcie mojego Messika ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczęściary, my szukamy caly czas właśnie małego wilczka,ale nie mozemy znalezc

      Usuń
    2. Wiesz, może teraz jest jeszcze mały i w ogóle. Za 8-9 miesięcy będzie już miał długą sierść i już się z niej nie wygrzebię, bo w domu mam drugiego sierściucha :D

      Usuń
  5. Ja używam ałunu i jestem bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli czasem warto zamienić chemię na naturę ;)

      Usuń
  6. nie miałam tej kulki, piesek jest słodziutki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam crystal w wersji " kryształu " i bardzo go lubię :) chociaż ostatnio spadł mi do wanny i lekko się ukruszył :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Troskę się bałam tej wersji i potrzebowałam czegoś, co będę mogła nosić ze sobą ;)

      Usuń
  8. Jaki fajny misio :) :) Nie miałam dezodorantów z tej firmy

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wszystkie Wasze komentarze. Każda opinia jest dla mnie ważna :)