czwartek, 11 października 2012

Pielęgnacja Sanoflore Nektar nawilżąjacy z olejkiem eterycznym z cyprysu wieczniezielonego

Wrzesień to dla mnie okres, gdy moja cera zaczyna miewać już fazy przesuszania. Jako, ze mój poprzedni krem nie sprawdził się, postanowiłam kupić coś innego. Wybór padł na nektar z Sanoflore, głownie ze względu na skład- 98% składników pochodzenia naturalnego.Po chwili namysłu dodałam do zakupów :)




Kilka słów od producenta:

 Sanoflore nektar nawilżający z olejkiem eterycznym z cyprysu wieczniezielonego . Koncentrat zatrzymujący wodę w skórze. 24 godzinne orzeźwienie, świeżość.
Działanie:
- Skóra jest bardziej miękka: 90%.
- Skóra jest bardziej elastyczna: 88%.
- Skóra zapewnia uczucie komfortu: 82%.
- Cera jest promienna: 60%.
Gasi pragnienie skóry na 24 godziny, dzięki olejkowi eterycznemu z cyprysu wieczniezielonego, koncentratowi zatrzymującemu wodę w skórze.
Produkt testowany pod kontrolą dermatologiczną. Odpowiedni dla skóry wrażliwej
Skład: Produkt certyfikowany przez ECOCERT
Bez parabenów i silikonu, sztucznych barwników i aromatów.
98% składników pochodzenia naturalnego:
- olejek eteryczny z cyprysu wieczniezielonego posiada właściwości lecznicze - pobudza syntezę gag* +31%
- kwas hialuronowy ma właściwości higroskopijne - wychwytuje wodę. w produktach pielęgnacyjnych łagodzi niedobór wody działajac jako zamiennik gag.gag - glikozaminoglikany, złożone z łańcuchów cukrów do łączonych do protein. tworzą gąbki wypełnione wodą w różnych warstwach skóry. mają zdolność do zatrzymywania ponad 1000 razy więcej wody niż ich własna waga.
- ekstrakt z granatu bio - pobudza krążenie wody w organizmie, zapobiega odwodnieniu skóry
- ekstrakt z białego łubinu bio - wzmacnia funkcję bariery ochronnej skóry, ogranicza przeznaskórkową utratę wody,
- orzech kokosowy bio zmiękcza skórę, wygładza i nawilża
- słonecznik bio witamina E i F o silnych właściwościach nawilżających i łagodzących, gwarantuje szybkie wchłanianie, zapobiega powstawaniu tłustego filmu
- woda kwiatowa z mięty pieprzowej - odświeża, zapewnia komfort
- woda kwiatowa z werbeny - posiada właściwości kojące.

Cena: 50zł/40 ml

Skład:
Lippia Citriodora Water/Lippia Citriodora Leaf Water*, Hamamelis Virginiana Water/Witch Hazel Leaf Water*, Glycerin, Dicaprylyl Ether, Helianthus Annuus Seed Oil/ Sunflower Seed Oil*, Mentha Piperita Leaf Water/Peppermint Leaf Water*, Cocos Nucifera Oil/Coconut Oil, Aqua/Water. Glyceryl Stearate Citrate, Hudrogenated Vegetable Oil, Cetearyl Glucoside, Glyceryl Dibehenate, Benzyl Alcohol, Tribehenin, Stearic Acid, Xanthan Gum, Glyceryl Behanate, Parfum/Fragrance. Potassium Sorbate, Linalool, Chondrus Crispus (Carrageenan), Hydrolized Lupine Protein. Dehydroacetic Acid, Limonene, Arginine, Sodium Phytate, Arginine PCA, Tocopherol, Rosmarinus Officinalis Extract/ Rosemary Leaf Extract*, Citronellol, Citral, Geraniol, Cupressus Sempervirens Leaf/Nut Steam Oil*, Coumarin, Lavandulla Hybrida Flower Water*. Citric Acid. Palmitic Acid, Cetearyl Alcohol, Myristic Acid, Sodium Benzoate, Alcohol.

* Składniki pochodzące z rolnictwa ekologicznego

Design opakowania typowy dla produktów Sanofore. Bardzo podoba mi się :)
Kartonik wykonany z surowców pochodzących z recyclingu, nadruk wykonany farbą roślinną. Moim zdaniem jest to fajna inicjatywa. Uważam, że powinniśmy dbać o środowisko :)


Zamykane na zatrzask. Jest trwałe i poręczne. Może jedynie dziurka jet trochę za dużo- czasem można wycisnąć trochę za dużo produktu.


Bardzo polubiłam konsystencję, kremowa ale nie jest za bogata. Idealna dla mojej tłustej cery w fazach przesuszenia.
Szybko się wchłania, nie pozostawia tłustej warstwy. Skóra może się troszkę świecić.




Zapach może być wada tego produktu, mocno cytrusowy i intensywny. Jednak po kilku minutach znika z twarzy. Mnie osobiście bardzo nie przeszkadza.

Cudowanie nawilża i koi skórę. Po użyciu jest wygładzona i miła w dotyku. Nie zauważyłam, żeby zapychał. Używam od 1,5 miesiąca i zauważyłam, że stan skóry powoli zaczyna się poprawiać- z tygodnia na tydzień mam mniej przesuszonych skórek i placków.
Używam go na dzień. Efekt nawilżenia utrzymuje się do wieczora. Na noc stosuję Effaclar duo LRP i rano po umyciu jest lekko ściągnięta.
Myślę, że używanie nawilżających kremów przy tłustej skórze jest równie ważne, jak przy suchej :)

Plusy:
+nawilżenie
+efekt nawilżenia utrzymuje się w miarę długo
+koi skórę
+wygładza
+lekka konsystencja
+szybko się wchłania
+certyfikat ECOCERT

Minusy
-twarz może się troszkę świecić
-cena


Moja ocena: 5,50/6,0

A jakich Wy używacie kremów nawilżających ? Jakie są wasze typy ?


Buziaki :*

46 komentarzy:

  1. cena faktycznie spora, ale za jakość trzeba płacić ;) przydałby mi się teraz taki krem, bo po kuracji przeciw pryszczom mam teraz strasznie przesuszoną skórę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam takie dziwne fazy przesuszenia :/ Myślę o olejkach, ale chciałabym coś pod makijaż, bo na noc stosuję effaclar duo.

      Usuń
  2. MD Dermoprotektor od Galdermy. Polecam. Napisałam o nim niedawno recenzję. To najlepszy krem do twarzy i ciała nawilżający jaki do tej pory miałam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wydaje mi się, że może fajnie się sprawdzić u mnie .

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja również przekonałam się, jak ważne jest nawilżanie w przypadku cery mieszanej czy nawet tłustej, na noc zawsze stosuję jakiś porządnie nawilżający krem. Ten krem brzmi bardzo zachęcająco, jak dotąd z Sanoflore miałam żel do mycia twarzy (ten zielony) i jestem nim zachwycona, mam już kolejne opakowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Obecnie kremu nawilżającego używam z physiogel i jestem z niego całkiem zadowolona, może i sanoflore wypróbuję za niedługi czas bo cena nie jest w sumie aż taka zła :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoda że Sanflore ma takie nuty zapachowe, miałam krem do rąk i olejek do ciała i nie dałam rady. Nie lubię tego typu zapachów...

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawy produkt, jeszcze o nim nie słyszałam... :) ciekawe czy u mnie by sie sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pisałaś u mnie, że obawiasz się wodnistej konsystencji żelu z Sanoflore...To prawda, jest dość rzadki, ale nie trzeba nabierać go wiele, żeby dobrze umyć twarz. No i trzeba uważać z nabieraniem, ja po prostu nalewam odrobinkę na dłoń i od razu odwracam tubkę i ją zamykam, żeby nic się nie wylewało. Może i nie jest idealny przy aplikacji, ale naprawdę można się przyzwyczaić, za tak świetne działanie muszę mu wybaczyć ;) Szczerze mówiąc, w moim przypadku był bardziej wydajny od wielu gęstszych, "żelowych" żeli, wystarczył mi na około 3 miesiące, co u mnie jest świetnym wynikiem :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mi kończy się mój obecny żel (Tołpa Dermo face sebio) i zabieram się niedługo za drugie opakowanie Sanoflore, więc niedługo pewnie będzie recenzja. Opakowanie z pompką to świetny pomysł, chociaż i tak da się coś wykombinować :) Ja go bardzo lubię bo nie zawiera SLS, jest b. łagodny a jednocześnie dobrze oczyszcza i ślicznie pachnie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie słyszałam o tym produkcie , ale jestem ciekawa jak sprawdziłby sie u mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie skorzystam, bo zapach całkowicie mi nie odpowiada, no i jeszcze nie matuje :(

    OdpowiedzUsuń
  12. o zaciekawiłaś mnie tym kremem:-)
    Ja własnie wykańczam nivea pure&nature i jestem z niego bardzo zadowolona, dawno nie miałam tak fajnego kremu.

    OdpowiedzUsuń
  13. ten kosmetyk jest wprost idealny dla mojej cery :) muszę o nim więcej poczytać :)
    zapraszam Cię do siebie na rozdanie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Kocham kosmetyki tej firmy :)
    Zapraszam Cię do siebie :)
    http://hushaaabye.blogspot.com na pewno znajdziesz coś dla siebie :):*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam jeszcze ochotę na lekki krem z miodem :) Albo na żel oczyszczający :)

      Usuń
  15. Nie znam tego kremu, ale brzmi zachęcająco.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nigdzie nie maja próbek sanoflore. Nie ma jak wypróbować przed zakupem, a kremy jakoś bardzo tanie nie są :/

      Usuń
  16. Ja właśnie zaczełam z ziaja bio aloesowy, zobaczymy co z tego będzie:)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ziaja hm... miałam kilka kremów do twarzy, żaden nie spisał się dobrze. Nie wiem czemu, jakoś nie jestem kompatybilna z Ziają. Poza tym wiele kremów ma w składzie parafinę :(

      Usuń
  17. na zmiane z ziaji ogorkowy i z novaclear krem na tradzik :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie jakoś nie odpowiadał ten ogórkowy, oddałam koleżance. W ogóle nie nawilżał :(

      Usuń
  18. Kurczę, ale fajny naturalek! Mogłabyś napisać ile kosztuje? Bardzo się zachęciłam :) Jak kremów do twarzy przeważnie nie używam. Kiedyś zraziłam się kiedy jeden z nich pozostawił po sobie tłusty film i od tamtej pory, staram się kremów unikać. Może ten akurat zmieni moje zdanie :) Pozdrawiam, super recenzja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cena jest 50 zł, ale ja na all kupiłam gdzieś za 35-40 :)

      Usuń
  19. fajny bo naturalny a szukam czegoś naturalnego gdzie kupiłaś?
    zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na all, chyba za 35-40 zł. Nie pamiętam już dokładnie :)

      Usuń
  20. Ciekawy produkt,ale ja jak na razie jestem używam innych produktów do twarzy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez mam sporo tego :d W sumie to nie wiem skąd się to wszystko wzięło, hm :D

      Usuń
  21. Właśnie nie mam nic głęboko nawilżającego! Wrr... muszę poszukać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie an jesień-zimę to absolutne must have :)

      Usuń
  22. Ja na noc uwielbiam olejki;-) Na dzień zakupiłam sobie świetny eko krem w Lidlu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W piątek kupiłam sobie olejek Dr Hauschka- nie mogę się doczekać, aż zacznę używać :)

      Usuń
  23. nie lubie jak cos mi sie swieci i chocby przez to moge go juz zdyskfalfikowac.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już troszkę przywykłam :) Nawet nie lubię absolutnego matu.

      Usuń
  24. Ja już straciłam nadzieję na znalezienie idealnego kremu do twarzy. Wszystkie się koszmarnie świecą.
    Zapraszam do siebie: dasia-handmade.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już nawet nie szukam matujący, szkoda mi czasu :)

      Usuń
  25. Świetny blog, dodaje do ulubionych i zapraszam na mojego bloga :) polub, skomentuj odwdzięcz się :) Zapraszam :) to dla mnie bardzo ważne :) http://liliannakim.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  26. mówiłyśmy ostatnio o planach na spotkanie blogerek, a patrz, co znalazłam http://raisin1989.blogspot.com/2012/10/opolskie-spotkanie-blogerek.html :D

    OdpowiedzUsuń
  27. No pewnie, nie odpuściłabym takiej okazji by was poznać! :-)

    OdpowiedzUsuń
  28. wiem, słyszałam jak to mówiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  29. jak będzie mi pasował weekend to myślę, że się zjawię :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie słyszałam wcześniej o tym produkcie, a zapowiada się calkiem fajnie :) jak go znajdę to byc może się skusze :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie wiedziałam, że Sanoflore wykonuje napisy farbą roślinną:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Czuję się naprawdę zachęcona , skład jest bardzo dobry .

    OdpowiedzUsuń
  33. Czuję, że ten zapach mimo wszystko bardzo by mi się spodobał.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wszystkie Wasze komentarze. Każda opinia jest dla mnie ważna :)