poniedziałek, 12 listopada 2012

Makijaż: Avon Poczwórne cienie do powiek Purple haze, czyli niepozorne fiolety i coś jeszcze.

Jak już wspominałam mam kilka tych paletek. Pierwszą dostałam prawie 2 lata temu. Do dzisiaj moje koleżanki sprezentowały mi ich dokładnie 6. Pierwsza- Mocha latte- jest moim ulubionym zestawieniem kolorystycznym- zestawem, nie samymi cieniami :P Takie kolorki mogłabym nosić codziennie!. Niestety ma dość kiepską pigmentację i trwałość. Jednak kolory bardzo polubiłam.
Ogólnie nie mam cieni, które są moimi ulubionymi. Ostatnio bardzo przypadły mi do gustu pojedyncze cienie Catrice.
Ale do rzeczy :)



Kilak słów od producenta:

Avon prezentuje nowe poczwórne cienie do powiek True Colour :
- nowy, wygodny kompakt
- większe lusterko
- wypukły kształt ułatwiający aplikację
- udoskonalona formuła
- większy, ulepszony aplikator
Nowe, modne odcienie gwarantują doskonałą wierność koloru, a jedwabista formuła kryje jeszcze mocniejsze pigmenty.Kolory pozostają żywe nawet do 12 godzin.

Cena: 36,00/4x1,4 g

Niestety nie znalazłam składu.




Gdy je zobaczyłam, byłam zachwycona. Akurat w tym czasie przeżywałam fascynację fioletami, którą zaraziła mnie jedna z makijażystek Bourjois. Myślałam, to jest to!
Nic bardziej mylnego. O ile dwa najciemniejsze odcienie maja znośną pigmentację, to pozostałych dwóch prawie w ogóle nie widać.


Opakowanie jest najgorsze, jakie tylko może być. Szybko się rysuje i staje się matowe. Jednak plusem jest duże lusterko i aplikator- możemy wygodnie poprawić makijaż w ciągu dnia. Nie tylko oczu :)
Planuję przełożyć wszystkie do paletki, żeby mieć je pod ręką i nie patrzeć na paskudne etui.




Konsystencja jest pudrowo- kremowa. Jednak w miarę dobrze się nakłada. Czasem mogą się lekko osypywać i pylić.

Wg mnie nie mają żadnego zapachu :)




Trwałość nie powala, bez bazy to 2-3 godzinki. Z bazą Hean Stay On to około 8-9 godzin. Niestety po tym czasie kolory blakną i są mało wyraziste.
Najciemniejszy kolor z nich wszystkich na ręce jest nieco przekładamy. W rzeczywistości jest taki, jak na zdjęciu całej paletki.
Wszystkie cztery mają shimmer, nie znajdziemy tu żadnego matowego odcienia.
Najchętniej używam dwóch najciemniejszych. Jasnych ewentualnie pod łuk brwiowy lub przy wewnętrznych kącikach.
Wybór odcieni jest dość duży, każdy znajdzie coś dla siebie. Sezonowo dochodzą nowe odcienie.


Plusy:
+lusterko
+aplikator
+waga cieni
+poręczne opakowanie


Minusy:
-za mało napigmentowane
-kiepskiej jakości opakowanie
-mogą się osypywać
-tracą intensywność


Moja ocena: 3,5/6,0 

 

Mam już swojego pierwszego Sleeka i jestem zachwycona pigmentacją! Mam ochotę na więcej :)

Buziaki! 

17 komentarzy:

  1. a to nie będę ich zamawiać ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepiej dołożyć i kupić coś o wiele lepszego :)

      Usuń
  2. Właśnie byłam ciekawa tych paletek z Avon, teraz wiem, że jednak nie kupię.:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zainwestuj w Sleeki lub Ingloty :) Dla kogoś początkującego mogą być ok, ale jednak odradzam.

      Usuń
  3. jak dla mnie sleek to najlepsze cienie ;) u mnie sprawdzają się idealnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zostałaś nominowana na moim blogu do "Liebster Blog". Zapraszam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja nie przepadam za kosmetykami kolorowymi z Avon. Te cienie też mnie nie przekonują.

    OdpowiedzUsuń
  6. kolorki nie najgorsze, ale minusów ma za dużo!

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam je kiedyś tylko zestaw szarości, chyba z różem, z tego co pamiętam. Najgorsze nie były, ale za tą cenę można znaleźć lepsze, zwłaszcza, że w tej cenie można mieć paletę sleeka, gdzie mamy aż 12 kolorów.

    OdpowiedzUsuń
  8. kolorki wporządku, chociaż nie moje ja wolę brązy, ale dobrze wiedzieć o minusach nie kupię napewno :)

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie fiolety się niestety nie sprawdzają :<

    OdpowiedzUsuń
  10. Spokojnie, może nie być tak źle, na mnie wszystkie, nawet najjaśniejsze podkłady wyglądają pomarańczowo, to pewnie za sprawą naczynek.:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Te dwa jasne cienie są praktycznie niewidoczne... Ja generalnie nie przepadam za kosmetykami Avonu. Uważam, ze mają ciekawe wody toaletowe, ale pozostałe kosmetyki są przeciętne...

    OdpowiedzUsuń
  12. ładne kompozycje kolorystyczne mają te paletki Avonu, ale jakość pozostawia wiele do życzenia

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam tą paletę i wyrzuciłam, cienie są bardzo słabej jakości, sparzyłam się i więcej z Avonu żadnych cieni nie kupię, lepiej zainwestować w dwa kolory od Inglota :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Śliczne te cienie ;) mimo, że nie lubię osobiście na swoim oku żadnych kolorów to podobają mi się

    Pozdrawiam cieplutko ;)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wszystkie Wasze komentarze. Każda opinia jest dla mnie ważna :)