Pokazywanie postów oznaczonych etykietą batiste. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą batiste. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 6 sierpnia 2013

Aktualna pielęgnacja włosów

To pierwszy tego typu post na moim blogu. Cieszę się, że w końcu się za to zabrałam. Ostatnie dni dostarczyły mi wiele wrażeń. Pierwsza w życiu prawdziwa praca na pełen etat. Obawy, niepewność i takie tam. Przeżyłam drugi dzień, to dobry znak! ;D

Rodzaje kosmetyków w pielęgnacji włosów raczej się u mnie nie zmieniają. Szampon, odzywka/maska, serum na końcówki. Od czasu do czasu coś do stylizacji. Nie brakuje również olejowania ;)


Podstawa jest szampon. Zazwyczaj bez sulfatów, czasem zdarza mi się kupić szampon z ich zawartością. Sulfaty absolutnie nie szkodzą moim włosom ;)
Myję włosy podobnie jak w zimie, 3 razy w tygodniu. zazwyczaj nie mam na to zbyt wiele czasu. Nie wyobrażam sobie myc ich codziennie, czas schnięcia mnie wykańcza :D A nie jest zwolenniczką używania suszarki do włosów.
Ostatnio moim ulubieńcem jest szampon od Alverde papaja i jabłko. Dobrze, że kupiłam dwie butelki ;) Dobrze oczyszcza włosy i skórę głowy.
Co jakiś czas powracam do Babydream, jednak po nim nie mogę rozczesać włosów bez odzywki :/


Do tego odżywki. Zazwyczaj mam dwie w użyciu. Tak jest i tym razem. Staram się ich używać przy każdym myciu, jednak nie zawsze mi to wychodzi :D





Odżywka Traube&Avocado pojawiła się już w ulubieńcach lipca. Treściwa, wystarcza odrobina na pokrycie 3/4 długości włosów. Odzywka i wygładza, jednak włosy nie są obciążone. Lżejsza niż wersja Mandel&Argan.

Zabrakło tutaj maski. Używam takich produktów, gdy troszkę zapuszczę moje kudełki lub gdy szykuje się większe męczenie moich włosów np. fryzura na wesele ;) Zwykle nie jest mi potrzebna. Dobrze, używam Glorii, ale tylko do zemulgowania olejku ;)


Balea Mango&Aloe vera jest zdecydowanie lżejsza od odżywek Alverde. Ładnie wygładza, ale nic wielkiego. Taka do częstego stosowania, bo na pewno nie obciąży włosów.


Emulsja Gloria niezastąpione przy olejowaniu. Nawet nie próbowałam jej używać przy standardowym myciu.
Niestety zabrakło tutaj zdjęcia maski Gloria, zapomniałam ;P Ona tez świetnie radzi sobie przy olejowaniu, jednak ciężko ją dostać. Raz na jakiś czas bywam w supermarkecie Auchan i tam robię mały zapas ;)


1-2 razy w tygodniu używam olejków łopianowych z GP. Kupiłam je na początku lipca i dzielnie używałam tydzień w tydzień. Zauważyłam, że bardziej się błyszczą i są gładsze na końcach, które czasem są troszkę niesforne ;)


Nie może zabraknąć silikonów na końcówki. Jedno serum to sławny jedwab od GP, drugie Lee Stafford z olejkiem arganowym. Końcówki w dalszym ciągu dzielnie się trzymają, mimo że od roku nie byłam u fryzjera ;P


W sumie stylizacja to nie pielęgnacja, ale chyba warto tez o tym wspomnieć. Od roku żyję w separacji z suszarką, lokówką i prostownicą. Od czasu do czasu pozwalam sobie na małe szaleństwo- prostowanie włosów ;D Ah, jakie to ekstremalne!
Szczególnie upodobałam sobie Flat Marvel od Goldwella. Obecnie posiadam miniaturką, którą kiedyś dostałam do zakupów. Przy tak rzadkim używaniu bez sensu było by kupowanie kolejnego dużego opakowania. Długo chroni moje włosy przed wilgocią. Są gładkie i nie puszą się.
Warto poszukać na allegro, ceny zdecydowanie niższe.
Do utrwalenia używam lakieru od Avon z serii Naturals. Dobry do poskromienia niesfornych baby hair ;)

Chyba niczego nie pominęłam. No może zapomniałam o suchym szamponie, którego używam w sytuacjach krytycznych ;) Aktualnie Batiste i nie planuję go zmieniać ;) Naprawdę warto mieć taki wynalazek ;)

Późną pora jakoś dobrnęłam do końca. W tym tygodniu powinien się pojawić post z urządzeniem do domowych lodów w roli głównej. Jeszcze muszę wybrać smak a ze względu na mnogość smaków nie umie się zdecydować. Ale kobieta tak ma!

Dobrej nocy!
Buziaki!

środa, 20 marca 2013

Włosy: Batiste Suchy szampon o zapachu wiśni

To mój debiut- jeśli chodzi o suche szampony, oczywiście :D Wcześniej jakoś nie za bardzo ciągnęło mnie w stronę takich produktów- po prostu nie wierzyłam w takie cuda.
Szampon wygrałam w rozdaniu na blogu Marthe-czyli trafił do mnie całkiem przypadkowo :)


Kilka słów od producenta:

Batiste Cherry to zapach radosny, soczyście owocowy. Apetyczna wisienka z nutką retro sprawia, że aż chce się ruszać na podbój świata. Zacznij od deseru – a Batiste Cherry niech będzie wisienką na torcie udanego dnia.

Suchy szampon, który błyskawicznie zapewnia jedwabiście miękkie, pachnące włosy bez użycia wody. Do wszystkich typów włosów.


Cena: 8zł/50 ml 15-17zł/200 ml


Skład: 
Butane, Isobutane, Oryza Sativa (rice) Starch, Propane, Alcohol Denat., Parfum (fragrance), Coumarin, Distearyldimonium Chloride.


Chyba nie muszę już pokazywać opakowania :D Jak dezodorant :D Wygodne. Design bardzo przyjemny dla oka. Użytkowanie nie sprawia problemu :)

W sumie nie potrafię określić konsystencji :D Chyba taka odrobinę gęstsza niż lakier do włosów, ale chyba nie udało mi się tego dobrze sprecyzować :P

Mimo że nie lubię wiśni, to ten zapach bardzo przypadł mi do gustu. Owocowy, świeży. U mnie utrzymywał się jeszcze przez kilak godzin.

Wydajność nawet niczego sobie, opakowanie 50 ml wystarczyło mi na 5 użyć..

Jestem pozytywnie zaskoczona. Może dlatego, że nie wierzyłam w takie wynalazki :D.
Włosy pozostawały świeże przez cały dzień. ratował mnie z presji, gdy nie miałam czasu na mycie włosów :) A zdarza się to u mnie często, bo zazwyczaj późno wracam do domu.
Włosy cały czas pozostają miękkie i gładkie. Nie wysusza ich, jak i skóry głowy. Odrobinę matuje włosy.
Bieli włosy, ale znika to po wmasowaniu produktu we włosy i skalp.
Nie daje jakiegoś spektakularnego zwiększenia objętości, ale widać małą różnicę.
Dobry produkt za niezbyt wygórowaną cenę. 

Plusy:
+efekt
+wydajność
+zapach ( i ich ogromny wybór )
+cena
+łatwość i szybkość stosowania

Minusy:
-dostępność (jedynie via Internet)
-może bielić włosy


Moja ocena: 5,5/6,0

Dzisiaj chyba mam nadmiar czasu wolnego, bo aż dwa posty się pojawiły :D Jednak i tak nie starczyło mi na wszystko czasu :/
Pierwsza wolna środa od jakiegoś czasu, więcej takich :D Chcę pokazać kilka lakierów na blogu, bo ostatnio tylko sama pielęgnacja- a zanudzić nie chcę nikogo :P



Musze się pochwalić!
To mój 100 post!
Nie sądziłam, ze ten czas tak szybko minie) 3.04 mojemu blogowi stuknie 7 miesięcy! :D



Buziaki!