niedziela, 9 września 2012

Makijaż: Essence Circus Circus Trwały cień do powiek 02 raise courtain for...

Trend edycja Circus Circus pojawiła się w Polsce w grudniu zeszłego roku, jednak zniechęciła mnie cena- 11,99. Myślałam, że cień raczej będzie kiepskiej jakości i szybko znikał lub rolował się. Dwa tygodnie temu miałam okazje wejść do małej drogerii, którą rzadko odwiedzam- uczę się w innym mieście i tam nie jest mi po drodze. Przy kasie zauważyłam mały koszyczek z produktami za 3,99. Od razu wpadł mi w oko ten cień, bez namysłu dołożyłam do go zakupów ( jak i kilka innych rzeczy :P).
Zaskoczył mnie :)

Słowa producenta:

Twoje oczy będą błyszczeć  i to nie tylko w świetle cyrkowych jupiterów:  szczególnie trwałe z dużą ilością pigmentu, kremowe cienie nadadzą wyrazistości twojemu makijażowi oczu. dostępne w następujących kolorach: 01 it’s magic, 02 raise the curtain for… i 03 my sparkling acrobat.

Cena: 11,99/5,5g


Ładny, mały, estetyczny, zgrabny słoiczek. Łatwo się zakręca. Trwałe, na pewno wykorzystam je do przechowywanie ozdób do paznokci lub czegoś podobnego. Z pewnością zmieści się do każdej kosmetyczki albo torebki, żeby poprawić makijaż na imprezie :)


Konsystencja kremu/musu.. Bardzo przyjemnie się aplikuje. Wystarczy mała ilość dla rozświetlania, większa dla mocniejszego kolor. Można łatwo stopniować jego intensywność.






Szaro-złoty kolor z wieloma drobinkami. Metaliczny. Przy większej ilości bardzo ładnie połyskuje. Wg mnie połysk nie jest tandetny.
Dzięki swojej konsystencji i dobrej pigmentacji (jak na Essence i tą cenę :p) jest bardzo wydajny. Użyłam go już kilka razy, ubytek znikomy. Na pewno posłuży mi jeszcze długo. Wystarczy aplikować go w małych ilościach żeby już uzyskać jakiś kolor/rozświetlenie.


Z bazą Hean Stay On wytrzymuje kilka godzin (6-7) bez poprawek, nie roluje się. Jedynie kolor traci trochę na intensywności- można to szybko poprawić. .

Moja ocena: 5,0/6,0


Może dokupię jeszcze inne kolory.

Buziaki :*

20 komentarzy:

  1. przegapiłam tą limitkę i teraz bardzo żałuje...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cień całkiem fajny :) ja też żałuję, że nie kupiłam od razu trzech kolorów, teraz został tylko ten jeden. Mimo to podoba mi się :)

      Usuń
  2. nie znam tego kosmetyku, ciekawa recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niepozorne, małe pudełeczko łatwo przeoczyć. Essence ma całkiem fajne kosmetyki w niskich cenach :) Oczywiście są tez buble :D

      Usuń
  3. w mojej drogerii już nie było tych cieni i widzę, że powinnam teraz żałować...
    Pozdrawiam,
    Blond and wavy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co mi wiadomo, są na stałe w ofercie- akurat nie ten kolor. Co jakiś czas dostępne są w limitowankach inne ciekawe kolory.

      Usuń
  4. Jakoś nie przekonują mnie cienie w kremie... ale może już czas spróbować zmienić przekonania.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do niedawna jakoś też nie umiałam się przekonać. Teraz jestem nawet zadowolona. Myślałam, że raczej konsystencja będzie tłusta i szybko znikać.
      Jak na razie aplikuję palcem z braku pomysłów :P

      Usuń
  5. nie znam ale może kiedyś się skuszę;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubie essiakowe cienie w kremie, długo trzymaja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żałuję, że tak późno je odkryłam. O, ja głupia!

      Usuń
  7. Piękne opakowanie, a ja mam taką słabość do nich... Niestety jeszcze nie widziałam tych cieni i nie miałam okazji sama wypróbować, a z tego co czytam, to tracę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do makijażu, który ma nie być mega trwały dobrze się nadają.
      Limitowanki zazwyczaj mają urocze opakowania :)

      Usuń
  8. ja za essence nie przepadam , oczywiscie mam kosmetyki z tej firmy ale jakos tak to nie jest to :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mają kilka perełek, ale większość produktów jest raczej przeciętnej jakości. Już natrafiłam na kilka bubli z essence.
      Używając kosmetyków z różnych marek i w rożnych cenach to i owo się dostrzega :)

      Usuń
  9. Ciekawy ten cień, nie widziałam ich u siebie..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to już stara edycja :) Jednak są na stałe w ofercie pod nazwą Stay all day. Jeżeli się nie mylę, to teraz wprowadzili nowe kolory. Catrice ma coś podobnego w swojej ofercie- Made to stay :)

      Usuń
  10. bardzo lubię cienie w musie, mam podobny odcień z limitki LA

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wszystkie Wasze komentarze. Każda opinia jest dla mnie ważna :)